Narzędzia SEO, które odmienią Twoją działalność (2019)

Narzędzia SEO są bez wątpienia nieodłącznym elementem w pracy każdego marketingowca. Ułatwiają analizę, znajdują wartościowe linki, a także dostarczają szerokie spektrum monitoringu wyników wyszukiwania. Wraz z popularyzacją dziedzin takich jak data science czy sztuczna inteligencja, słowo pozycjonowanie znacząco zmieniło swoje znaczenie. Jeśli do tego tematu podchodzilibyśmy jeszcze kilka lat temu, lista ta wyglądałaby zupełnie inaczej i składałaby się głównie z narzędzi do automatyzacji procesu budowania linków. Dziś sprawa jest bardziej techniczna, wymaga ogromnej dozy cierpliwości i dopracowywania kampanii pod względem pojedynczych czynników. Przeczytaj poniższy wpis, aby dowiedzieć się, które darmowe i płatne narzędzia mogą zrewolucjonizować losy prowadzonych kampanii.

Płatne narzędzia SEO

Screaming Frog (również w wersji darmowej)

Screaming Frog to narzędzie, od którego powinna rozpocząć się każda profesjonalnie zaplanowana kampania SEO. Wiele początkujących osób traktuje pozycjonowanie jako działanie ograniczające się do zbudowania jak największej liczby linków przychodzących. Niestety, bez solidnych fundamentów nie ma dobrego domu. Dlatego też powstało narzędzie z zielonym logiem żabki pozwalające na przeprowadzenie technicznego i dokładnego audytu SEO. Narzędzie funkcjonuje podobnie do tradycyjnych spiderów, z tą różnicą, że dzieli się z użytkownikiem danymi, jakie zdołał pozyskać.

Przez pojedyncze podanie adresu URL swojej domeny, w przyjemnej formie wizualnej uzyskamy: mapy strony w formacie XML, statystyki i brakujące meta opisy, informacje o błędach i przekierowaniach (404, 301, 501 itp). Decydując się na wersję premium, przy większych projektach zaplanujemy skanowanie na później, skonfigurujemy robota, zintegrujemy program z narzędziami Google, utworzymy plik robots.txt, a także otrzymamy wsparcie dla mobilnego formatu AMP. W obu wersjach nie zabraknie informacji o brakujących nagłówkach, problemach z adresami URL/URI, danych o dynamicznych parametrach czy niedziałających linkach zewnętrznych.

Jeśli chodzi o limity, w wersji darmowej „pająk” (robot) odwiedzi 500 podstron. W wersji płatnej liczba audytów nie będzie limitowana. Screaming Frog posiada wsparcie dla JavaScript’owych frameworków takich jak React, Angular czy Vue.js.

Ahrefs.com (z darmowym backlink checkerem)

Chyba każdy, kto myślał o przeprowadzeniu audytu konkurencji słyszał o tym złożonym lecz intuicyjnym narzędziu. Po wykupieniu pakietu otrzymamy dostęp do niezliczonej liczby funkcji. Do najważniejszych jednak należy zaliczyć, „site explorer‚, „keywords explorer„, „content explorer” i backlink checker. Kompleksowo pomagają sprawdzić linki przychodzące danej podstrony, określić liczbę występujących w danej domenie fraz czy opracować strategię content marketingową konkurencji. Jest to też świetne narzędzie do szukania niedziałających linków stwarzających okazję na ich przejęcie przez skontaktowanie się z właścicielem strony.

Ahrefs, podobnie jak Moz czy Majestic, posługuje się własnymi metrykami, które są estymacją wynikającą ze zgromadzonych danych. Na stronie Ahrefs dostępna jest wersja próbna tego narzędzia. W darmowej wersji za wypełnienie obrazkowej captchy otrzymamy podstawowe informacje o profilu linków danej domeny lub wybranej podstrony. Koszt wersji próbnej to $7 i dane do karty płatniczej za 7 dni.

Majestic SEO

Pomimo ilości danych jakie dostarcza, nie jest tak precyzyjny i uznawany na szeroką skalę jak poprzednik – czyli AHrefs. Mniejsza moc obliczeniowa serwerów i nieco inna metodyka działania, nie daje tak obszernej liczby zgromadzonych linków. Po wykupienie abonamentu za kwotę minimalną €46,99 otrzymamy dostęp do site/search explorera, historii linków danej domeny oraz wbudowanego w serwis API.

W witrynie dostępne są dwa typy indeksów – świeży i historyczny. Pierwszy pozwoli uzyskać dane aktualne, odświeżane na bieżąco przydatne przy analizie konkurencji. Drugi przydaje się w przypadku domen o niepewnej przyszłości – kiedy chcemy dowiedzieć się więcej o historii wybranej domeny np. przy robieniu zakupów. Metryki Majestica w odróżnieniu od innych nieoficjalnych narzędzi są uznawane za bardziej miarodajne – należą do nich Trust Flow (TF), topical Trust Flow oraz Citation Flow (CF).

Zaletą serwisu jest grupowanie domen na poszczególne kategorie. Dzięki temu łatwo jest określić jak profil linków ma się do prowadzonej przez właściciela działalności.

Senuto

Polskie narzędzie SEO dedykowane do obserwowania polskiej wersji wyszukiwarki Google. Służy do monitoringu pozycji (sprawdzimy TOP3, TOP10, TOP50 na dane frazy). Na podstawie dziennych i tygodniowych raportów porównamy widoczność swoją i konkurencji w wyznaczonych okresach. Dowiemy się z jakich fraz korzysta konkurencja i o jakie informacje warto rozszerzyć własną witrynę. Sprawdzimy czy na naszej stronie nie występuje kanibalizacja treści, odnajdziemy nieokiełznane frazy long tail i powiązane semantycznie (LSI).

Senuto w pakiecie od 249 zł gwarantuje integrację z Google Analytics i Search Console. Za 799 zł otrzymamy dostęp do API. W wersji enterprise do dyspozycji będziemy mieli planner contentu, linkowania wewnętrznego i zautomatyzowany SEO consulting. Wszystko działać będzie w oparciu o tzw. big data i machine learning, Jeśli zależy nam na przeprowadzaniu analizy rynku zagranicznego, narzędzia opisane na poprzednich pozycjach dla wielu osób będą trafniejszym wyborem.

Semstorm

Semstorm kampanie może wesprzeć w podobny sposób co Senuto. Ponieważ jest to narzędzie starsze, nie jest tak chętnie wybierane jak mocno promowane alternatywy. Pomimo tego, wciąż wykorzystywane jest przez duże marki ułatwiając pracę specjalistów z działu marketingu. Narzędzie służy przede wszystkim do codziennego monitoringu wybranych fraz kluczowych (również na urządzeniach mobilnych), tworzenia raportów, porównań i gromadzenia danych nt. potencjalnych słów kluczowych.

W panelu po zakupie będziemy mieć możliwość przeprowadzenia audytu Lighthouse, analizy poszczególnych zasobów strony i pisanej treści. Wygenerujemy użyteczne i oparte na wielu źródłach propozycje słów kluczowych. Semstorm zintegrujemy z search console i google analytics. Zaletą jest niższa cena, aczkolwiek nieco przestarzały interfejs aplikacji wielu klientów może odstraszać. Za cenę 149 zł miesięcznie otrzymamy wersję panelu dla 2 użytkowników. Jeśli więc zdecydujemy się dzielić abonament na dwie osoby, zapłacimy najmniej spośród wszystkich narzędzi wymienionych w tym artykule.

Scrapebox

Scrapebox pomimo swojego potencjału, z czasem stracił na popularności. Czasy jego świetności przypadają mniej więcej na lata 2010 – 2015, kiedy wykorzystywany był przede wszystkim do gromadzenia list linków, ich budowania, a także robienia głębszego lecz zautomatyzowanego researchu słów kluczowych. Narzędzie ma za zadanie pomóc w tzw. „scrapingu”, polegającym na automatycznym zbieraniu danych w oparciu o footprinty określone przez użytkownika – to właśnie od nich zależny jest rezultat wygenerowany przez Scrapeboxa. Posiada szeroką listę add-onów, które ułatwiają pracę SEOwca. W mgnieniu oka zlikwidujemy duplikaty, sprawdzimy stan domen, przeanalizujemy mapę strony czy też zgromadzimy listę artykułów do późniejszego „przepisania”. Znany jest głównie w środowisku osób działających pod symbolem „czarnego kapelusza” – black-hat – czyli przy pozycjonowaniu nieetycznym.

Darmowe narzędzia SEO

Neilpatel.com

Wiele osób działających w pojedynkę jest w stanie całkowicie zrezygnować z działań SEO ze względu na brak danych o swojej konkurencji i niesłychanie wysokich cenach płatnych rozwiązań. Sprawdzanie słów kluczowych, wyszukiwanie nowych pomysłów na treść czy analiza widoczności danej domeny, większości kojarzą się z koniecznością wykupienia drogocennego abonamentu. Pomocną dłoń wyciąga do nas Neil Patel – brytyjski przedsiębiorca zajmujący się od dziecka zawodowo marketingiem online.  Jako CEO jednego z najpopularniejszych narzędzi do optymalizacji konwersji „Crazy Egg”, w ramach przyciągnięcia swojej uwagi, postanowił udostępnić darmowy zestaw narzędzi do analizy słów kluczowych i śledzenia linków na podstawie globalnego indeksu.

Na stronie app.neilpatel.com, po wpisaniu adresu domeny, otrzymamy informacje na temat profilu linków, zautomatyzowany audyt SEO uwzględniający takie czynniki jak szybkość ładowania się, liczba nagłówków czy brakujące podstrony. W zakładce „top pages” dowiemy się, jakie podstrony dominują w wyszukiwarce google, szacunki dot. ruchu i co sprawiło, że znalazły się tak wysoko. Mamy także możliwość uzyskania sugestii nowych słów kluczowych i pomysłów na nową treść. Tą webową aplikację najlepiej traktować jako rozwiązanie „all in one” dla osób zaczynających swoją przygodę z pozycjonowaniem.

Google Analytics, Keyword Planner, Search Console itp

Choć powyższe to narzędzia darmowe i przygotowane przez Google, w rękach prawdziwego specjalisty potrafią dostarczyć takich danych, o jakich nie śniła płatna konkurencja. Arsenał, jaki otrzymujemy od właścicieli giganta  z Mountain View, pozwala na zgromadzenie praktycznie wszystkich danych, jakie generuje nasza witryna.

Połączenie Google Analytics i Tag Managera, da informacje na temat wyników sprzedażowych, zdradzi dokładne statystyki na temat odwiedzających, poznamy źródło ich odwiedzin, a przy dodatkowej konfiguracji odnotujemy nawet pojedyncze kliknięcie w trudno widoczny przycisk.

W celu poprawy technicznego SEO i zidentyfikowania problemów występujących w obrębie witryny pomoże Search Console. Zintegrowane z innymi narzędziami pozwoli na przeprowadzenie kompleksowej analizy profilu linków, szybkie zidentyfikowanie błędów 4xx czy 3xx oraz zrzeknięcie się odnośników niskiej jakości zagrażających naszej pozycji w wyszukiwarce.

Google Trends ma za zadanie dostarczyć nam informacji o aktualnych trendach i związanych z nimi tematów. Przykładowo po wpisaniu frazy „boks”, otrzymamy listę bokserów, którzy w ostatnim czasie znacząco zyskali na popularności. W kompanii Keyword Planner, znacząco zwiększa nasze szanse na znalezienie tzw. słów kluczowych perełek.

Przy pracy przydać może się też działająca w chmurze usługa Google drive – do zapisywania ważnych plików oraz Google sheets – do zbierania, przetwarzania i analizy danych.

PageSpeed Insights i GTmetrix

Internet już od samego początku swojego istnienia przyzwyczajał nas do łatwej i błyskawicznej dostępności określonych treści. Wraz z pojawieniem się szybkich łączy światłowodowych, przestaliśmy być ograniczani przez powolną prędkość transmisji danych, opóźnienia czy swoją geolokalizację. Od przeszło dekady, wszystkie znane nam strony ładują się w mniej niż 2 – 3 sekundy. Potencjalny klient czy nawet robot wyszukiwarki Google ze względu na swoje przyzwyczajenie, będzie oczekiwał od nas tego samego – i dlatego musimy być w stanie to zapewnić.

W optymalizacji prędkości witryny pomocne okazują się dwa narzędzia: Google PageSpeed Insights oraz GTmetrix. Oba określane są jako „dla develeperów”, jednak po przeczytaniu kilku tutoriali i zastosowaniu odpowiednich wtyczek w CMS’ach, zredukowanie niepotrzebnych ładunków sieciowych czy wagi poszczególnych obrazków, nie powinno przysporzyć większych problemów.

PageSpeed Insights w przeciągu kilkunastu sekund wygeneruje informacje nt. tego co najbardziej nas obciąża i warto byłoby poprawić. Najczęściej zostaniemy poproszeni o usunięciu niepotrzebnego kodu CSS, asynchroniczne ładowanie skryptów języka Javascript czy wyświetlanie obrazków w nowoczesnych formatach jak .webp czy .jpeg2000. Często trzeba będzie zadbać również o statyczne przechowywanie plików w plikach podręcznych na komputerze użytkownika (leverage browser caching).

GTMetrix pozwoli na przeprowadzenie porównania do konkurencji, określenie całkowitej wagi strony, liczbę wysłanych żądań, a także pokaże historyczny indeks testów danej witryny. Ponadto wyświetli pełen raport, na który będą składać się czynniki określonych klas. Wskaźniki czerwone wymagają natychmiastowego działania, zielone – mogą pozostać bez większych zmian.

Leave a Reply