Każdy, kto próbuje swoich sił w branży e-commerce, powinien w szczególny sposób zainteresować się UXWiedzę tą niejako wymusza na nas współczesny algorytm Google, który od dawna zwraca szczególną uwagę na to, czy prowadzona przez nas witryna jest user friendly. Wcześniej pojęcie to było traktowane, jako kwestia czysto wizerunkowa i nadająca ogólny i estetyczny charakter strony. Nic bardziej mylnego! Z biegiem czasu okazało się, że dostosowywanie witryny, do potrzeb odbiorców, wpływa znacząco na wzrost sprzedaży i przynosi również całkiem wysokie zyski. Czym zatem jest UX, o którym tak głośno?

UX jest skrótem, od słów User Experience i oznacza w dokładnym znaczeniu Doświadczenie Użytkownika.

W praktyce daje nam to ogólne odczucie wszystkich użytkowników, którzy są odbiorcami naszej strony internetowej, aplikacji, a nawet wyglądu samego produktu. W tym zagadnieniu doskonale sprawdza się powiedzenie, które w odniesieniu do UX brzmiałoby „jak Cię widzą, tak od Ciebie kupują”. Wzajemna zależność, pomiędzy dobrym UX, a sprzedażą jest bardzo prosta. Jeżeli nasza strona jest bardziej przyjazna dla użytkownika, ten chętniej spędza na niej czas, a co za tym idzie, zwiększa się prawdopodobieństwo zakupu.

Co w praktyce oznacza UX?

Aby lepiej wyjaśnić, co oznacza UX, odwołamy się do przykładu stron internetowych. W ten sposób dokładniej poznamy mechanizmy, którymi należy się kierować. Decydując się na zakup w konkretnym sklepie internetowym, podejmujemy decyzję na podstawie bardzo wielu czynników. Część z nich należy właśnie do szeroko pojętego UX. Nie należy długo szukać przykładu. Czy ktoś z nas dokonałby zakupu na stronie, na której nie potrafimy w prosty sposób odnaleźć tego, czego potrzebujemy? Każdego dnia wielu Klientów zwyczajnie porzuca zakupy w danym sklepie, na rzecz innego. Powodem tego jest często wygląd strony i ogólne doświadczenie, które w nas pozostaje. Kupujemy i spędzamy czas tam, gdzie czujemy się dobrze, a przebywanie na naszej stronie internetowej powinno nam się kojarzyć przyjemnie.

Projektując naszą stronę w odpowiedni sposób sprawimy, że nasz odbiorca spędzi na niej więcej czasu, a to z kolei zwiększy konwersję. Bagatelizując naszych użytkowników oraz ich odczucia, sprowadzamy na naszą stronę niepowodzenie. Czy to nie jest proste?

Dobrze, a teraz kilka praktycznych przykładów na to, jak powinna wyglądać strona internetowa, zaprojektowana w przyjazny sposób:

  • Łatwa w obsłudze – nikt przecież nie będzie miał na tyle dużej cierpliwości, aby móc w prosty sposób poruszać się po źle zaprojektowanej stronie. Czas to pieniądz, a konkurencja nie śpi.
  • Wolna od błędów – tego chyba nie należy nikomu tłumaczyć. Błędy, również merytoryczne, skutecznie odstraszają odbiorcę.
  • Pełna wartościowej treści – przykładając wagę do odpowiedniego contentu, zaspokajamy potrzeby naszych użytkowników.
  • Efektywna – tego, czego nie umieścimy na naszej stronie, użytkownicy poszukają gdzie indziej.
  • Dobrze zaprojektowana – nie należy zdać się na przypadkowość, a umiejscowienie poszczególnych elementów strony, ma w brew pozorom ogromne znaczenie.

 

Co kryje się pod pojęciem UX?

W taki oto sposób wiemy już, co kryje się pod pojęciem UX. Nadal jednak nie jest do końca jasne, jaki ma on wpływ, na tworzenie stron internetowych?

Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. Możemy wydać ogromne zasoby budżetu np. na pozycjonowanie, czy też inne czynności, zwiększające skuteczność naszej strony, jednak bez odpowiedniego User Experience nie odniesiemy zamierzonego rezultatu. Tylko strategia nastawiona na wrażenia odbiorcy, może generować nam wysoką konwersję, a w rezultacie również sprzedaż. Z resztą nawet dobrze prowadzona kampania, mająca na celu zwiększenie tych czynników, rozpoczyna się od analizy i poprawy UX naszej witryny.

To podstawowe działanie, jakim jest UX, optymalizuje nasz sklep internetowy, zgodnie ze standardami wytyczanymi przez algorytm Google już od kilkunastu lat. Mało osób jednak wie, jaka jest różnica, między user experience, a user interface.

 

UX i SEO, Daje nam SXO

Gdy już dowiedzieliśmy się, co kryje się pod pojęciem UX, w kontekście sklepu internetowego, kolej na powiązanie z SEO, czyli pozycjonowaniem. Łącząc oba skróty, daje nam to nową kategorię, a mianowicie SXO.

Aby przekonać właścicieli stron, do wprowadzenia strategii SXO, wystarczy wspomnieć, iż dobrze poprowadzona, potrafi być dużo bardziej skuteczna, od klasycznego SEO. Nie możliwe? A jednak to prawda. SXO, a dokładniej Serach Experience Optimization, oznacza Optymalizację Doświadczenia Użytkownika. Jest to jeden z kierunków, jakie prowadzą agencje. Opisując to w prosty sposób, SXO oznacza bardziej kompleksowe pozycjonowanie, której głównym punktem jest użytkownik, a nie wyszukiwarka. Dzięki temu wzrost konwersji naszej witryny, odbywa się w sposób bardzo naturalny. Stoi za tym m.in. nakierunkowanie, na dobrze przygotowany content marketing, efektem czego jest podniesienie pozycji ważnych dla nas fraz kluczowych.

Jeżeli mówimy już o UX, to pojawia się w tym kontekście kolejny skrót, który może być przez nas mylnie odbierany, jako jego synonim. Mało osób jednak wie, jaka jest różnica, między user experience, a user interface?

Mimo, iż oba skróty wydają się podobne i mogą nam się mylić, to jednak odnoszą się do dwóch różnych aspektów. Aby w prosty sposób przedstawić różnicę, możemy uznać, iż UI (user interface), to szereg działań, na które zwraca uwagę użytkownik. Są to kwestie takie jak wygląd ikon, dobrze dobrane grafiki, a także odpowiednia szata kolorystyczna. Osoba zajmująca się z kolei UX ( user experiance), odpowiada za pozostałą całość, której nie widzi użytkownik. Chodzi oczywiście o wszelkie kwestie techniczne.

 

Czy UX jest uniwersalnym rozwiązaniem?

Wielu właścicieli sklepów lub stron internetowych, próbuje na własną rękę poprawić kwestie UX. Dotyczy to szczególnie nowych graczy na rynku. Na co mogą liczyć? Co prawda efekty takich działań powinny być widoczne, jednak nie powinni oni liczyć na ich szybkie pojawienie się. Trzeba zdawać sobie sprawę, iż dobre UX poprzedzone jest fachową analizą rynku i bez wątpienia wymaga ogromnej ilości wiedzy na ten temat. Wszak i w tym wypadku możemy sami sobie zaszkodzić.

Bez poprawnego UX, nasi użytkownicy opuszczą naszą stronę z negatywnym wrażeniem, a nie rzadko również z rozczarowaniem. Na zmianę nastrojów możemy już nie mieć drugiej szansy. Dobrym przykładem, który obrazuje nam fakt, iż UX nie jest dla każdego, jest np. oprogramowanie WordPress. Posiadacze swoich stron, opartych na tym właśnie oprogramowaniu, mogą liczyć na szeroki wybór wtyczek, które poprawiają user experiance. Większość z nich jest bowiem darmowa. Mogą one w znaczny sposób wpłynąć na poprawę ogólnego wrażenia, jednak nie zapewnią unikatowości. Do samodzielnych wtyczek możemy zaliczyć również:

  • SEO Framework – zmniejsza czas ładowania witryny, a to oczywiście dobrze wpływa na UX.
  • ShortPixel – odpowiada za konwersję formatów takich jak PNG, GIF, czy JPG.
  • Yoast SEO – pozwala optymalizować stronę pod kątem wyszukiwania Google, jak i pozwala uzupełniać meta opisy.
  • TinyMCE Adwance – darmowa wtyczka, która wprowadza dodatkowe funkcje edycji tekstu w dowolny układ.

 

Jest jeszcze jedna kwestia w kontekście UX, o której dalszym ciągu wielu zapomina. Projektując swoją stronę internetową, pod żadnym pozorem nie możemy zapominać o jej responsywności, czyli odpowiednim dostosowaniu strony, do urządzenia, na którym będzie wyświetlana. W dalszym ciągu jest to bagatelizowane i zapomina się o tym, iż komputery stacjonarne w dużej mierze zostały wyparte przez np. smartfony. Co wygląda dobrze na dużym ekranie, nie musi z kolei robić dobrego wrażenia na telefonie.

Próbując swoich sił w samodzielnym SXO, pamiętajmy o ciągłym poszerzaniu wiedzy i testowaniu strategii. Do najczęstszych błędów na stronach zaliczamy:

  • Błędy na stronie.
  • Niechciane i występujące w ogromnej ilości wyskakujące okienka.
  • Długie ładowanie na stronie.

Jeżeli boisz się ryzykować, albo brakuje Ci wystarczającej wiedzy, nie wahaj się i zleć te prace specjalistycznej agencji. Tendencje związane z doświadczeniami użytkowników są na tyle dynamiczne, że często nie warto podejmować samodzielnie ryzyka, które może nas słono kosztować, a nie znajomość rynku nie jest jeszcze grzechem, tylko jego lekceważenie.

Leave a Reply