Jeżeli otwierasz własną witrynę, to prędzej czy później przychodzi taki moment, że chcesz, aby trafiała ona również do klientów zagranicznych. Rozwiązanie takie zapewnia bowiem ogrom nowych możliwości, jednak wymaga ono bardzo dużych inwestycji – przede wszystkim w pozycjonowanie. Wkład ten jednak opłaci się, gdyż zapewni on znaczny wzrost wskaźników ruchu. Nie bez przyczyny większość dużych portali posiada kilka wersji językowych. Zapoznaj się z poniższym artykułem i sprawdź jakie korzyści możesz osiągnąć dzięki dostosowaniu swojej strony do użytkowników posługujących się różnymi językami. Z wpisu dowiesz się także na co trzeba uważać.

Multilingual SEO

Pozycjonowanie multilingual to nic innego, jak optymalizowanie zawartego na stronie contentu tak, aby dostosować go do różnych języków i regionów. Należy także zadbać o to, by odpowiednia wersja językowa strony trafiła do właściwych użytkowników. Między innymi dlatego tak ważne jest zbudowanie odpowiedniej strategii SEO i wdrożenie jej dla każdego języka – który zostanie zaimplementowany w witrynie internetowej. Multilingual SEO nie należy do najłatwiejszych zadań. Nawet kiedy content jest odpowiednio przetłumaczony, to pozycjonowanie może okazać się sporym wyzwaniem, ze względu na mnogość języków. Istotnym ryzykiem przy stosowaniu wielojęzykowego SEO są duplikacje treści – dlatego przed podjęciem jakichkolwiek działań warto zapoznać się z technikami związanymi bezpośrednio z tego rodzaju pozycjonowaniem lub postawić na podjęcie współpracy z odpowiednią agencją.

Strategia multilingual SEO – w czym szukać oparcia?

Przed wprowadzeniem jakichkolwiek działań należy zapoznać się z oczekiwaniami klientów – pozwoli to na lepsze dostosowanie działań do oczekiwanych rezultatów. Podobnie sytuacja ma się także i w tym przypadku, podczas planowania ekspansji na inne grupy językowe należy najpierw sprawdzić jak rozkładają się Twoi dotychczasowi odwiedzający – chodzi tu głównie o lokalizację – przy czym nie tylko dany kraj, ale także jego region. Tego typu analizę możesz przeprowadzić używając najpopularniejszego narzędzia od Google, czyli Google Analytics, lub pokrewnego narzędzia analitycznego o podobnych funkcjach. Dzięki tego typu programom pozyskasz geograficzne dane na temat ruchu panującego na stronie. Po co właściwie zbierać te dane i jak można je wykorzystać? Pokażą Ci one najlepszy możliwy kierunek rozwoju. W sytuacji, gdy klient zagraniczny zadaje sobie trud wyszukiwania polskich fraz lub produktów, to z pewnością ucieszy się, gdy wyjdziesz na przeciw jego oczekiwaniom i pozwolisz mu na wyszukiwanie produktu w jego ojczystym języku. Jednak częstotliwość wyszukiwania fraz w jeżyku polskim jest bardzo niska – ze względu na to, że niewielu obcokrajowców rozumie ten język. Z tego względu możliwe, że sprawdzając dane z rodzimej wersji witryny nie uda się wyznaczyć kierunku rozwoju i będziesz musiał bazować na innych przesłankach – takich jak na przykład analiza specyfiki Twojej branży.

Właściwości atrybutu hreflang

Jeżeli posiadasz wersję strony przygotowaną pod bardziej popularną grupę językową, dane analityczne na temat narodowości odwiedzających wciąż mogą okazać się dla Ciebie bardzo przydatne. Na przykład zaistnieje taka sytuacja, że większość Twojego zagranicznego ruchu generowana jest w Stanach Zjednoczonych, a angielski używany na stronie jest brytyjski, to sytuacja taka wpłynie negatywnie na doświadczenia użytkowników ze Stanów – a to z kolei ogranicza potencjał witryny. Jak można w łatwy i szybki sposób zaradzić temu problemowi? Odpowiedzią jest właśnie hreflang. Tagi o takiej nazwie zawierają nie tylko informacje na temat języka strony, ale także konkretnych narodowości występujących w danej grupie językowej. Przy używaniu hreflang należy pamiętać o stosowaniu atrybutów, które mogą być stosowane w wielu celach – jednym z nich jest na przykład zabezpieczenie przed duplikacją contentu. Jeżeli tworzysz wersje witryny skierowane do użytkowników posługujących się tym samym językiem, ale zamieszkujących osobne lokalizacje, to konieczne będzie zastosowanie tagów hreflang. Bardzo możliwe, że w takiej sytuacji zdecydowana większość contentu będzie bardzo podobna lub identyczna i bez zastosowania atrybutu, wyszukiwarka najprawdopodobniej uznałaby te treści za duplikat – co skutkowałoby spenalizowaniem strony. Częstym błędem, podczas używanie hreflang, jest stosowanie nieprawidłowych skrótów dotyczących danych języków – i na to należy zwrócić szczególną uwagę.

Domeny pod wielojęzykowe SEO

Zapewnienie stronie odpowiedniej domeny jest bardzo ważnym elementem. Domena uzależniona jest głównie od tego czy targetujesz swoich użytkowników w oparciu o język czy sugerując się lokalizacją. Do wyboru istnieją trzy opcje, przedstawione poniżej.

  • Domeny krajowe najwyższego poziomu (ccTLDs)
  • Subdomeny (SubDomains)
  • Podkatalogi (SubDirectories)

Każda z tych opcji posiada swoje wady i zalety, a także sprawdza się różnie – w zależności od zastosowania. Każda z domen będzie musiała bowiem budować swój autorytet od początku, a Twoje działania będą musiały być analogiczne do tych, jakbyś startował z nową stroną od zera. Jednak nie oznacza to wcale, że nie jest to opłacalne. W wielu przypadkach całkowicie wystarczającym rozwiązaniem może okazać się jednak tak zwana struktura podkatalogów. W jej prowadzeniu wymagana jest jednak szczególna dbałości o każdy z podkatalogów. Jest to bardzo ważne, ponieważ pojawiające się na nich niedociągnięcia będą miały wpływ na autorytet witryny-matki. Wiele globalnych marek decyduje się na zastosowanie tego właśnie rozwiązania, gdyż jest to dużo tańsze we wdrożeniu i również pozwala dać dość mocny sygnał lokalizacyjny dla wyszukiwarek.

Przydatne wskazówki

W celu odpowiedniego dostosowania strony do realiów multilingual musisz skupić się nie tylko na kwestiach technicznych, ale także na aspektach związanych z użytkownikiem. Maja one bowiem realny wpływ na pozycjonowanie i wpływają na pozycję rankingową. Poniżej zaprezentowano kilka porad odnoszących się do tych kwestii, które bardzo często zastają zaniedbywane. Ich implementacja z pewnością odbije się pozytywnie na wynikach witryny.

  • Zapytaj użytkownika o wersję językową. Bardzo często język wybierany zostaje automatycznie – na podstawie ustalonej lokalizacji lub ustawień językowych wyszukiwarki z której korzystamy. Jest to bardzo proste i intuicyjne rozwiązanie, jednak klienci wolą być zapytani o to, jaki język preferują. Jest to nie tylko zwrócenie uwagi na potrzeby konsumentów, ale również dostosowanie się do wytycznych Google, gdyż jest to rekomendowane przez nich rozwiązanie.
  • Dostosuj walutę transakcji do lokalizacji klienta. Dzięki zastosowaniu tej zasady potencjalni klienci będą mieli znacznie ułatwioną drogę zakupową, co podniesie ich komfort użytkowania i sprawi, że ponownie skorzystają z usługi.
  • Nie automatyzuj tłumaczenia contentu. W związku z występującymi różnicami językowymi powinno się korzystać z usług tak zwanych native speakerów – są oni w stanie wykrywać i poprawiać wszelkie nieścisłości i błędy, które mogą pojawić się w tłumaczeniach. Absolutnie niedopuszczalnym rozwiązaniem jest natomiast korzystanie z automatycznych translatorów, ponieważ generują one wiele błędów językowych, które zostaną bardzo szybko wyłapane przez użytkowników. Ponadto w wytycznych Google jest wspomniane wprost, że zastosowanie tego typu rozwiązań podlega penalizacji.
  • Dostosowuj content do lokalnych realiów. W tej sytuacji dobrym przykładem może okazać się dialekt. Powinieneś zwrócić uwagę przede wszystkim na występujące różnice językowe w poszczególnych krajowych dialektach. Wydawać by to się mogło dość nieistotne, ale zaniedbanie tego elementu może sprawić, że potencjalni klienci zauważą brak personalizacji treści i postanowią skorzystać z oferty innego usługodawcy. Dobrym przykładem takiej sytuacji może być marka Nestle. Jest to marka globalna, która uwzględnia artykuły dostosowane do zainteresowań lokalnych użytkowników – biorąc pod uwagę lokalizację danej strony.

Leave a Reply